Szukaj
10.10.2019
Plastik, który zjadamy

Produkcja plastiku nie maleje, a oczyszczalnie ścieków często nie radzą sobie z odpowiednim filtrowaniem drobnych elementów ze sztucznych materiałów. Do samego Bałtyku trafia 40 ton plastiku rocznie. Jeśli śledzisz na bieżąco wiadomości, z całą pewnością słyszałeś już o mikroplastiku. Brzmi nieco groźnie, ale czy wiesz, czym tak naprawdę jest i jaki ma wpływ na Twoje zdrowie?

 

Mikroplastik

Mikroplastik to bardzo niewielkie kawałki tworzyw sztucznych o średnicy od 0,1 mikrometra do 5,0 milimetrów. Wykorzystuje się je między innymi w kosmetykach, ale przypadkiem mogą znaleźć się w środowisku za sprawą rozpadu większych kawałków plastiku. Dzieje się tak dlatego, że niezmiennie działają na nie siły przyrody, najróżniejsze warunki atmosferyczne czy po prostu mechaniczne zużycie. Co więcej, z cząsteczek mikroplastiku mogą powstawać jeszcze mniejsze cząsteczki - nanoplastik, również niebezpieczny dla zdrowia, a znacznie mniej wykrywalny.

 

Zostało już udowodnione, że spożywanie mikroplastiku ma bezpośredni wpływ na nasze zdrowie, a same zmiany chorobowe układu pokarmowego to bliskie następstwo. Oprócz problemów z jelitami czy żołądkiem, może powodować stany zapalne w różnych tkankach, a także problemy z wątrobą czy nawet nowotwory i zaburzenia endokrynologiczne. Cząsteczki mikroplastiku mogą również przemieszczać się do wnętrza żywych komórek, do naczyń limfatycznych i układu krążenia, a następnie gromadzić się w narządach i wpływać na układ odpornościowy.

 

 

Według aktualnych danych szacuje się, że od 2 do 5% tworzyw sztucznych, które zostają wyprodukowane, trafia ostatecznie do mórz. Tam trudno je zlokalizować i usunąć, a organizmy morskie mylą często plastik z pożywieniem. Co za tym idzie - drobinki plastiku wchodzą do łańcucha pokarmowego, na końcu którego jesteśmy my - ludzie.

 

Gdzie możemy natrafić na mikroplastik?

 

Znaczne ilości mikroplastiku znajdują się w rybach (plastikowe fragmenty wykryto u około jednej trzeciej ryb łowionych na terenie Północno-Centralnego Pacyfiku), a także owocach morza, homarach i krewetkach. Do głównych źródeł mikroplastiku należy zaliczyć sól morską, która jest przecież uzyskiwana przez odparowanie słonej wody - coraz częściej zanieczyszczonej tworzywami sztucznymi. Co istotne, mikroplastik wykrywano już też w piwie, miodzie i wodzie butelkowanej.

 

Skąd mikroplastik w wodzie?

Często nawet żywność niemająca nic wspólnego ze złym stanem mórz i oceanów zostaje skażona tworzywami sztucznymi. Dzieje się tak podczas różnych etapów przetwarzania lub w wyniku pakowania. Z butelek uwalnia się mikroplastik, trafiając do wody.

 

Mikroplastik możemy także spotkać w wielu innych, niespodziewanych miejscach, na przykład produktach zwierzęcych (mączka rybna, która jest składnikiem paszy dla zwierząt, może zawierać mikroplastik, który ostatecznie trafia na nasz stół.

 

Jak unikać mikroplastiku?

 

Warto sprawdzić jakość wody z kranu w Twojej okolicy - w tym celu sprawdź dane z Urzędu Miasta, Gminy czy Wodociągów. Woda z kranu może okazać się zaskakująco dobra i smaczna - a do tego bez plastiku!

Unikaj kosmetyków, w składzie których znajduje się plastik. Listy z produktami, których warto unikać, są łatwo dostępne na stronach producentów.

Korzystaj ze szklanych i papierowych opakowań. Szkło nie tylko jest dużo zdrowszym tworzywem, lecz także wielokrotnego użytku. Bez uszczerbku na zdrowiu!

Nie pij wielokrotnie z tej samej butelki plastikowej - tworzywo, z którego została ona wykonana, nie jest do tego przeznaczone i może Ci mocno zaszkodzić.

Zrezygnuj z plastikowych słomek - spróbuj je wyeliminować lub zastąpić metalowymi, szklanymi lub papierowymi.

Unikaj torebek foliowych i butelek PET.

Pamiętaj o tym, by na kawę wyruszać z własnym kubkiem - smakuje lepiej… i zdrowiej!

 

Nawet jeśli nie widzisz bezpośrednich połączeń między mikroplastikiem a stanem zdrowia, nie wyklucza, że to właśnie plastik może być przyczyną odczuwalnych dolegliwości. Warto zwrócić na niego uwagę, by nie zauważyć zatrucia swojego organizmu, kiedy będzie już za późno na profilaktykę…

PODOBNE ARTYKUŁY